Hej! Część z Was pewnie wie, że uwielbiam jeździć nad morze i je fotografować. Jest to dla mnie meeega uspokajające, wyciszające i relaksujące. Wtedy kompletnie się odcinam od wszystkiego i uwieczniam chwilę. Proste, minimalistyczne kadry przeważnie robię czarno-białe, choć rzadko wykonuję takie zdjęcia. Jednak krajobraz wolę właśnie w odcieniach szarości. Dwa pierwsze zdjęcia wykonała mi Kinga (to ta z postów ze ślubu i chrzcin- buziaki Kinga :*), dwa kolejne to autoportrety, moje małe eksperymenty z długim czasem i statywem. Za dużo nie mam zdjęć, ponieważ pogoda średnio dopisała i mało co siedzieliśmy na plaży ale udało mi się w końcu zrobić kilka kadrów z długim czasem, gdzie morze się dosłownie "rozpływa". Mam nadzieję, że takie posty będą Wam odpowiadać i co jakiś czas będą tu wskakiwać takie bardziej spontaniczne zdjęcia, z wyjazdów czy jakiś innych bardziej prywatnych wydarzeń. Buziaki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz