Cześć! Od kiedy poszła na studium i poznałam światek fotografii analogowej zakochałam się. Już wcześniej ciągnęło mnie do analogowych aparatów, ale kompletnie nie wiedziałam jak się za to zabrać. Szkoła dała mi wiedzę na ten temat, a także jak potem samodzielnie wywoływać film i robić odbitki. Było to super przeżycie, bardzo spodobała mi się praca w ciemni. Po tych doświadczeniach już bardziej wiedziałam co i jak, więc coraz chętniej sięgałam po starego Zenita. Sama już umiałam zakładać klisz i po skończonych zdjęciach ją wyjąć. Czas oczekiwania na odbitki był pełen emocji, co wyjdzie a co nie wyjdzie. Całą klisz przeważnie zrobiłam w jeden dzień, by następnego dnia już ją wysłać do wywołania. Ostrość ustawia się w Zenicie trochę ciężko. Ale to mnie nie zniechęca i co jakiś czas w miarę wolnego czasu zakładam klisz i udaje się na zdjęcia, przeważnie w obrębie domu. Tutaj akurat większość jest z wyjazdu nad morze w sierpniu. :) Co jakiś czas będę Wam wrzucać takie posty, teraz czeka na mnie już jedna klisz ale ciągle brak czasu .. Mam nadzieję, że takie posty również Wam się spodobają! :)



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz