Cześć! Pamiętacie Anie? To moja przyszła bratowa, która w brzuszku nosi mojego drugiego bratanka. :) Oczywiście musiałyśmy to uwiecznić, nie było innej opcji. Ania wpadła na pomysł zdjęć w różach. Lokalizacja znaleziona, więc działamy! Wygrzebałam sukienki z mojej szafy, które w 98% kupuję w lumpeksach specjalnie na sesje. Nie tracę na daną rzecz więcej niż 10 zł, chyba że baaardzo mi się spodoba. Tanim kosztem mam super sukienki do zdjęć. Ale wracając do samej sesji .. Pole róż okazało się przepiękne i mega kolorowe. Cała gama kolorów róż zachwyciła nas bardzo. Ostrożnie, żeby nic nie połamać Ania wchodziła między róże i pozowała. Myślę że wyszło bardzo fajnie! Pomimo tego że w brzuszku siedzi chłopiec sesja wyszła bardzo kobieco. A Wam jak się podoba? Piszcie koniecznie! :)














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz